Od tej pory jest to czasopismo

29 08 2007

Na mocy polskiego Sądu Najwyższego!
http://www.gram.pl/news_9gjqHu1_Strony_internetowe_to_prasa.html

buahahaha





Nic ne dzieje się przypadkowo…

22 08 2007

… a przynajmniej miło by było tak wierzyć. Co jednak przydarzyło mi się tydzień temu we wtorek/środę nakazuje mi być tego pewnym, a było to dla mnie tak nezwykłe, że aż postanowiłem to tutaj opisać.

We wtorek padł mi komp, co było oczywiście równie dla mnie tragiczne co nowa epidemia mutacji czarnej grypy w Europie. Na szczęście brat pomógł, ale dopiero we czwartek, także wtorkowe popołudnie musiał sobie urozmaicić inaczej niż marnując życie przed WoW-em. Przespałem pół dnia także ne mogłem zasnąć wieczorem jak zwykle i w coś tam na konsoli grałem dla zabicia czasu.

Wreszcie położyłem się, był taki wiatr, że okno zwykle przymknięte, teraz było zamknięte. Ilekroć byłem o krok od zaśnięcia przylatywał komar i mi bzyczał do ucha. Było tak z siedem czy osiem razy z rzędu aż w końcu wnerwiony poszedłem spać do dużego pokoju gdzie był obok mnie otwarty balkon, ale na szczęście żadnych komarów. Zasnąłem z łatwością.

Rano obudziła mnie sąsiadka mówiąc, że coś się pali. Na szczęście nic w moim mieszkaniu, ale dym przedostał się przez zamknięte drzwi i mój pokój, w którym spałem zawsze od sześciu miesięcy był po prostu pełen dymu. Gdybym tam spał jak zwykle, zaczadziłoby mnie na śmierć. Prawdopodobnie umarłbym we śnie.

Gdyby ne zepsułby mi się komp, to bym pewnie zasnął jak zwykle, ne nepokojony komarami (bo wtedy ich jeszcze ne było). Gdyby ne uporczywy komar, zostałbym w pokoju. A pomyśleć, że takie okoliczności by były w innym zestawieniu po prostu nedogodnościami. W moim przypadku, uratowały mi życie.